Pokazuję Wam swój nowy nabytek - Tonik Refresh do skóry suchej i wrażliwej z Kolastyny (Rossmann, 3.99 na promocji). Może któraś z Was go miała? :) Chętnie dowiem się o nim czegoś więcej:) Mam nadzieję, że spełni moje oczekiwania :)
Przy okazji obiecana recenzja szamponu, o którym wspominałam już wcześniej, czyli:
Więc najpierw może jego zalety:
- piękny, świeży zapach
- przezroczysty (dla mnie to zaleta;p)
-dość wydajny :)
Wady?
- słabo się pieni
- dostałam po 4-5 użyciach łupieżu...
- wcale nie dodaje objętości, moje włosy są po nim takie same jak po Timotei z kokosem...
- ciężka aplikacja (leci za dużo..)
Jak oceniam ten szampon w skali 1-5? Słabe 3.. W każdym razie nie polecam :) Nie wiem jak inne szampony z tej serii, ale ten jest słaby jak dla mnie. Wrócę chyba do Timotei :)
Zostawiam Was z piosenką, a sama niestety wracam do nauki historii... 4 tematy to za dużo! :<
macchiato.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz