W zeszłym tygodniu miałam 3 próbne matury: we wtorek z polskiego, w środę z matematyki i w czwartek z angielskiego. Musiałam wstawać o 6, bo na 7.30 musiałam być gotowa na wejście do sali i zaczęcie o 7.45 pisania tych przeklętych testów ze wszystkiego.. Polski był jak cię mogę, denne tematy na wypracowanie, wybrałam "Pana Tadeusza", bo wydawał mi się prostszy, ale potem uznałam, że oba były do kitu. Jeśli chodzi o matematykę, to to była jakaś tragedia... Jak rozwiązuję zestawy do matury z repetytoriów, podręczników itp to zdawałam na ponad 60%, a to zdam może na 30%... TRAGEDIA. Angielski na szczęście był okej, dość proste tematy na wypowiedź pisemną, słuchanie też było ok ;)
Po powrocie z czwartkowego egzaminu postanowiłam zrobić przemeblowanie w pokoju - tak, znowu:D Ale tym razem miałam uzasadniony powód - w sobotę mieliśmy iść kupić nowe kanapy do pokoju mojego i brata, więc trzeba było ogarnąć :D I tak oto w sobotę przyjechała do mnie najwygodniejsza kanapa ever <3
| Black Red White Ring 3DL, 699zł :) |
Z tego braku internetu zaczęłam znów czytać książki :) Póki co przeczytałam tylko:
| Krystyna Żywulska 'Przeżyłam Oświęcim' Genialna książka, świetnie wszystko opisane. Dla kogoś, kto interesuje się tą tematyką - serdecznie polecam! |
Za oknami grudzień? Nie, zdecydowanie nie :) U mnie świeci słońce i gdyby nie zimny wiatr byłoby zdecydowanie cieplej :D Mnie taka pogoda pasuje, mogłoby w ogóle nie być zimy :))
Czeka mnie napisanie pracy maturalnej, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać ;p Może jakaś motywacja? :D Mile widziana :D
Natomiast piosenki ostatnich dni, które non stop podśpiewuję to:
Lorde - Royals
One Republic - Something I Need
coś pięknego <3
Lawson - Juliet
One Direction - Story Of My Life
kolejna piosenka tego zespołu części rowerowych (delikatnie ujmując), którą lubię?!
nie... :D
Eminem ft. Rihanna - The Monster
wpada w ucho :D
Na dziś to tyle, napiszę coś na pewno kiedy tylko będę miała dostęp do internetu :D W planie mam projekt denko, ale zobaczymy :)
macchiato.
Mimo, że mam jeszcze dużo czasu do matury, już się boję.
OdpowiedzUsuńMoże wspólna obserwacja? [napisz u mnie]
issa-bela.blogspot.com
ja też kiedyś miałam dużo czasu do matury, ale teraz widzę, jak ten czas szybko zleciał... ;)
Usuń